piątek, 18 marca 2016
Prawie rok zleciał

Ostatni wpis - maj ubiegłego roku.

Mogłoby się wydawać, że już nikt nie zbłądzi w moje progi, a jednak nadal otrzymuję znaki pamięci i pytania - dlaczego taka cisza na blogu.

Zeszły rok, to głównie jubileusz Maranciaków. Minęło dziesięć lat od powstania forum i z tej okazji odbył się zlot w Gdyni w czerwcu.
Było przesympatycznie. Spotkałam się z wieloma przesympatycznymi osobami, które do tej pory, znałam jedynie z forum.
Były łzy, była radość, było mnóstwo prezentów i była cudna pogoda.

Szczegółowy opis spotkania można znaleźć na blogu Madzi, pójdę więc na łatwiznę i podlinkuję Jej wpisy :)
Tutaj, tutaj oraz tutaj.

Ja zostałam bardzo hojnie obdarowana. Cudny kocyk, mnóstwo poduszek i niesamowity album, a wszystko to zrobione pracowitymi rączkami moich kochanych Maranciaków :)

 

Ja zrobiłam tylko symboliczne upominki dla Moderatorek -

 

 

W grudniu urodziło się troszkę gwiazdek -


 

Potem nastał bardzo smutny okres, choroba mojej kochanej Kizi.
Kiziutka odeszła 3 stycznia i do tej pory boli i czuję pustkę.
Kizia przeżyła 12,5 roku. Żyła o 10 lat dłużej niż jej siostra bliźniaczka Mizia.

Wspaniały i niesamowity to był kot. Czytelnicy mojej strony pewnie troszkę kojarzą te bliźniaczki, bo kiedyś bardzo dużo o nich tam pisałam.

 

Najmiększy kot na świecie, gdy ją brałam na ręce, to się dosłownie przelewała, jakby nie miała żadnych kości ani kręgosłupa, całkowite rozluźnienie. 
Trzeba było mocno podtrzymywać, żeby z rąk nie wyciekła.
Strasznie mi jej brakuje :(
Jest Skierka, jest Tymianek, ale Kizia była wyjątkowa i niepowtarzalna.

 

 Wracając do robótek, to niewiele zdziałałam przez ten okres.

 

 

Nawet na tych zdjęciach widać Kiziutkę, wtedy nie myślałam, że już tak króciutko będzie z nami.

 

Aktualnie to już tylko kilka komunijnych kompletów zrobiłam.

 

 
O zdrowiu niczego nie napiszę, o sytuacji w Polsce też nie :) 

Życzę wszystkim błogosławionych Świąt Wielkiejnocy.
Przede wszystkim spokoju i w kraju i na świecie i w rodzinach. 

Zdrowia, uśmiechu, nadziei.

środa, 10 grudnia 2014
Zafrywolitkowana na całego :)

Dziękuję za komentarze i pozdrowienia :)

Święta się zbliżają a ja sobie słucham audiobooków i frywolitkuję.

Gwiazdki i śnieżynki spadają z czółenek jedna za drugą. 

 frywolitkowa gwiazdka

frywolitkowa gwiazdka

frywolitkowa śnieżynka

frywolitkowe gwiazdki

frywolitkowe gwiazdki

frywolitkowe gwiazdki

frywolitkowe gwiazdki

frywolitkowe gwiazdki

Większość gwiazdek robiłam z Aidy 20. Na zdjęciach jest też dziesięć większych gwiazdek z Aidy 10.

Fotki z ciemnymi pasami górą i dołem, to wina aparatu. Zepsuł się i właśnie jest w drodze do Warszawy do serwisu.

Schemat do tej gwiazdki zamieściłam TUTAJ

Poza gwiazdkami wymyśliłam też coś, co przypomina dzwoneczki :)

frywolitkowe dzwoneczki

frywolitkowy dzwonek

To tyle nowości. 

No... dobra... jeast jeszcze komunijny komplet.

Zdjęcia robiłam komórką, bo cyfrak się zepsuł.

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

Kolczyki, o których wcześniej zapomniałam :)

frywolitkowe kolczyki

Teraz daję odpocząć łapkom, bo strasznie je zmasakrowałam nitkami. 
Dość powiedzieć, że jednego dnia tak się zawzięłam, że machnęłam osiem gwiazdek. Do tej pory małego palca nie czuję :D

Życzeń jeszcze nie składam, bo mam nadzieję, że przed świętami jeszcze się odezwę.
Do miłego zobaczenia więc i wszystkich serdecznie pozdrawiam :) 

wtorek, 25 listopada 2014
Gdy siedzę cicho...

Ano właśnie, gdy siedzę cicho to znaczy, że zdrowie znowu się posypało. Mówi się trudno ale cierpliwości już brakuje.

Mniej mnie przy komputerze, mniej robótek powstało. Z pewnością i taki okres w życiu jest potrzebny. Jednak zdecydowani wolę gdy w głowie się nie kręci, gdy serducho nie wariuje.

Nagorsza jest bezsilność. Gdy kilka kroków do łazienki staje się nagle wyjątkowo długim dystansem to co pozostaje? Chyba tylko być wdzięcznym, że jednak, mimo wszystko, udaje się te kika kroków zrobić.

Świat zwariował, niektórym chciałoby się wojny, inni obcinają głowy niewiernym, jeszcze inni zastąpili swoje imię własnymi preferencjami seksualnymi i obnoszą się z nimi dumnie jakby to była ich jedyna wartość  i jakby to wszystkich pozostałych musiało obchodzić.
Kandydaci się gryzą, media podgrzewają atmosferę, sądy mają gdzieś afery a skazują za głupoty.
Chorzy nadal muszą żebrać, celebrytka ma w nosie Boga, honor i ojczyznę, a dobrego proboszcza skatowali. Tęcza ocalała. Gdyby miała choć trochę rozumu, to przespacerowałaby się nocą na jakiś Plac Tolerancji i tam zakotwiczyła.
Młody kandydat z Radomia rzuca przed kamerą kur*ami. Student. Przyszłość narodu. Urody mu nie brak, ale szacunku do samego siebie za grosz. Co trzeba mieć w głowie żeby taką brudną sieczkę z własnych ust wydobywać?

A mnie się w łepetynie kręci i mam czas na myślenie i tak sobie myślę... no może już lepiej nie napiszę co myślę.

Pokażę za to kilka drobiazgów, niewiele tego, ale zawsze coś.

Wariacja na temat wzoru Coriny Mayfeldtn -

 IMG_8252_Medium_1024x768
IMG_8249_Medium_1024x768

IMG_8253_Medium_1024x768
Ten komplecik powstał już dosyć dawno, ale go tutaj jeszcze nie pokazywałam.

Kolejna rzecz, to taka już inauguracja okrsu komunijnego :) Dwa stroiki na świece.

 

Teraz jednak nadeszła pora na ozdoby choinkowe, więc i u mnie pojawiło się kilka śnieżynek frywolitkowych.

Śnieżynki są mojego własnego pomysłu.

Dwie śnieżynki mają już rozrysowany schemat więc gdyby ktoś chciał się poczęstować, to może - TUTAJ

Pozdrawiam wszystkich cieplutko i do zobaczenia :)

niedziela, 06 lipca 2014
Znowu serwetka frywolitkowa

Witam cieplutko :)

Dziękuję za odwiedziny i za komentarze.

Dziś pokażę świeżynkę - kolejną serwetkę frywolitkową własnego pomysłu. Ledwie starczyło mi na nią nici, zostało tyciu tyciu.

Robiłam z Aidy 20. 

Serwetka ma średnicę 35 cm.

Pomysł na serwetkę rodził się w trakcie robienia. Niczego wcześniej nie planowałam.

Jestem z niej nawet zadowolona, choć bardzo trudno podejść obiektywnie do własnej pracy. 
Wiem, że daleko jej do Renulkowych ślicznotek, no ale i tak nie mogę narzekać.

serwetka frywolitkowa

serwetka frywolitkowa

serwetka frywolitkowa

 To tylko tyle.

Pozdrawiam i do zobaczenia :)

poniedziałek, 07 kwietnia 2014
Komunijnie, ślubnie

Dawno się na blogu nie odzywałam. Ostatnio przeżywam dość trudny okres. Osoby śledzące moje wpisy na Facebooku wiedzą co nieco o tych kłopotach.

Dziękuję wszystkim, którzy wspierają modlitwą i dobrym słowem.

Tak to już w tym życiu się układa, że nigdy nie można być pewnym tego co się zdarzy jutro czy nawet za chwilkę.

Mam nadzieję, że już będzie z górki. Dzisiaj tylko mój organizm zaprotestował i domaga się jakiegoś zresetowania. Czuję się zamulona i co chwilę podsypiam. To chyba reakcja na stres związany z nagłą chorobą Mamy.

Na robótkowym polu całkowicie biało, no może z małym akcentem ecru. 

Wiadomo, gdy nadchodzi czas gdy dzieciaczki mają przystąpić do Pierwszej Komunii Św., to u mnie zaczynają królować wianuszki i różne inne dodatki komunijne. 

A ja sobie z rozrzewnieniem przypominam czas, gdy sama szłam do Pierwszej Komunii.

Dawne czasy, fajne czasy, dziwne czasy...

Tak wyglądałam :)

komunia

No dobrze, teraz będę zanudzać dobrze znanymi wianuszkami, torebeczkami itp. 
Wszystko frywolitkowe.

Pierwszy powstał wianuszek

wianek komunijny 

wianek komunijny

wianek komunijny

wianek komunijny

Kolejny był komplecik - torebka, stroik na gromnicę, wianuszek, spinki

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

Kolejny komplet prawie taki sam (torebka, wianuszek i kolczyki), ale zaskoczę Was kolorem. Komplecik jest w kolorze ecru i pojechał bardzo daleko, bo aż na Teneryfę.

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

Dla porównania kolorów dwa wianuszki -

frywolitkowy komplet komunijny

Kolejny wianek bardzo delikatny, ozdoba z tyłu skromniejsza -

wianek komunijny

wianek komunijny

Kolejny komplet - torebka, ozdoba na świecę i wsuwki

frywolitkowy komplet komunijny

Na koniec malutki wianuszek na koczek i ozdoba na świecę

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

frywolitkowy komplet komunijny

Jeszcze tylko drobiazgi ślubne i znikam na dzisiaj :)

biżuteria ślubna

biżuteria ślubna

biżuteria ślubna

Dzisiaj odpoczywam, nie dałam rady nawet myśleć o robótkach przez cały dzień.

Pozdrawiam wszystkich wiosennie i do kolejnego wpisu.

 
1 , 2 , 3 , 4