niedziela, 14 października 2012
Wesołe słuchawki :)

Koleny drobiażdżek skończony :)

Tym razem robótka mnie rozbawiła i z przyjemnością ją wykonałam.

Troszkę oddechu od frywolitek.

Zadanie do wykonania było takie - zrobić ze słuchawkami coś podobnego do tego po lewej stronie na zdjęciu. Tylko, że słuchawki mają być zielone a nie - tak jak w oryginale - czerwone.

słuchawki

słuchawki

słuchawki

 Na ubranko słuchawek poszedł cały motek tej bawełny.

Gdy nitki przeraźliwie ubywało, to zaczęłam się bać czy na kokardkę mi wystarczy, ale starczyło.

Najważniejsze, ze słuchawki dadzą się rozsuwać.

Fajna robótka na poprawę humoru :)

Wszystkim oczekującym na odpowiedzi na listy  obiecuję, że dzisiaj odpiszę.

Miłego dzionka życzę i zmykam :) 

czwartek, 11 października 2012
Drobiazgi

Siedzę sobie jak ta myszka pod miotłą i niewiele robię.

Robótkowo niewiele. Powstało zaledwie kilka drobiazgów. 

Frywolitkowy komplecik -

frywolitkowy komplet ślubny

frywolitkowy komplet ślubny

frywolitkowy komplet ślubny

frywolitkowy komplet ślubny

Jesienny komplet -

 frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

Grubaski-

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

 

frywolitkowa biżuteria

Skromna zakładka -

frywolitkowa zakładka 

zakładka frywolitka

Mieszkanko dla komórki -

szydełkowe etui na komórkę

szydełkowe etui na komórkę

Kolczyki szydełkowo - frywolitkowo - druciane.
Strasznie kombinowane, ale dostałam zadanie wykonania kolczyków podobnych do tych na fotce po lewej stronie. Górny kwiatuszek z perełkami to frywolitka wykonana złotą nicią.

 

 kolczyki

Kolejne bojowe zadanie - wykonanie dwóch męskich bransoletek koralikowych na podstawie fotki. Bransoletki wyszły tak (koraliki Toho 15/0) -

bransoletki koralikowe

bransoletki

bransoletki

bransoletki

To chyba wszystko.
Cóż poza tym? Ano fajtłapa jestem i musiałam lizać "rany" po nieszczęśliwym wykopertnięciu się na prostej drodze.

Ran nie było, ale sińce i owszem :)))

Pokazywałam moje robótki a teraz pokażę piękne wzory, które powstały na moich odnóżach :P

Wzorki cyknęłam już po ponad tygodniu od wywrotki, więc i opuchlizna na stopie już była malutka i część siniaków zniknęło a reszta zmieniła kolor.

nogi

Ta prawa stopa z drugiej strony prezentowała się tak -

stopa

W tej chwili - miesiąc po wywrotce, już wszystkie sińce zeszły, jedynie jeszcze na stopie jest siniak i trochę boli śródstopie przy stąpaniu, ale w zasadzie już jest wszystko dobrze.

Miałam ogromne szczęście, że się nie połamałam. Najgorzej dokuczała skręcona stopa i nadgarstek, bo padając podparłam się ręką. 

W każdym razie widać, że nerki mi już nie dokuczają i trochę się ruszam (choć w wyrku chyba  byłam bezpieczniejsza :)))).

Ogromnie dziękuję za wszystkie komentarze. Bardzo miło mi je czytać.