Blog > Komentarze do wpisu
Drobiazgi

Siedzę sobie jak ta myszka pod miotłą i niewiele robię.

Robótkowo niewiele. Powstało zaledwie kilka drobiazgów. 

Frywolitkowy komplecik -

frywolitkowy komplet ślubny

frywolitkowy komplet ślubny

frywolitkowy komplet ślubny

frywolitkowy komplet ślubny

Jesienny komplet -

 frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

Grubaski-

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

frywolitkowa biżuteria

 

frywolitkowa biżuteria

Skromna zakładka -

frywolitkowa zakładka 

zakładka frywolitka

Mieszkanko dla komórki -

szydełkowe etui na komórkę

szydełkowe etui na komórkę

Kolczyki szydełkowo - frywolitkowo - druciane.
Strasznie kombinowane, ale dostałam zadanie wykonania kolczyków podobnych do tych na fotce po lewej stronie. Górny kwiatuszek z perełkami to frywolitka wykonana złotą nicią.

 

 kolczyki

Kolejne bojowe zadanie - wykonanie dwóch męskich bransoletek koralikowych na podstawie fotki. Bransoletki wyszły tak (koraliki Toho 15/0) -

bransoletki koralikowe

bransoletki

bransoletki

bransoletki

To chyba wszystko.
Cóż poza tym? Ano fajtłapa jestem i musiałam lizać "rany" po nieszczęśliwym wykopertnięciu się na prostej drodze.

Ran nie było, ale sińce i owszem :)))

Pokazywałam moje robótki a teraz pokażę piękne wzory, które powstały na moich odnóżach :P

Wzorki cyknęłam już po ponad tygodniu od wywrotki, więc i opuchlizna na stopie już była malutka i część siniaków zniknęło a reszta zmieniła kolor.

nogi

Ta prawa stopa z drugiej strony prezentowała się tak -

stopa

W tej chwili - miesiąc po wywrotce, już wszystkie sińce zeszły, jedynie jeszcze na stopie jest siniak i trochę boli śródstopie przy stąpaniu, ale w zasadzie już jest wszystko dobrze.

Miałam ogromne szczęście, że się nie połamałam. Najgorzej dokuczała skręcona stopa i nadgarstek, bo padając podparłam się ręką. 

W każdym razie widać, że nerki mi już nie dokuczają i trochę się ruszam (choć w wyrku chyba  byłam bezpieczniejsza :)))).

Ogromnie dziękuję za wszystkie komentarze. Bardzo miło mi je czytać.

 

czwartek, 11 października 2012, anna_maranta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/10/11 18:05:07
O Matko! Stopa wygląda paskudnie.... Musiałaś zdrowo przydzwonić. Faktycznie szczęściara z Ciebie, że kości nie potrzaskały. A prace cudne. Jednak najpiękniejsze nieodmiennie grubaski.....Ja te Twoje grubasy kocham miłością czystą i nic nie poradzę:))
-
2012/10/11 18:51:09
Biedna poobijana...! Masz, kocyk, herbatka, tutaj robótka i zapomnij o bólu :)
Cudne ozdoby...! Szczególnie te listki mi się podobają.
-
2012/10/12 04:33:29
Z zachwytem oglądałam te cudeńka, aż doszłam do...nogi. Brrrr. Od samego patrzenia mnie boli. Pozdrawiam
-
2012/10/12 10:32:04
zdolna jesteś.....pod względem tworów które wychodzą spod Twoich rąk....i pod względem tego co ze sobą zrobiłaś ;-((((

Twoje frywolitki jak zawsze wbijają mnie w kompleksy.....tak bym chciała takie umieć........jak to zrobić ?
-
2012/10/12 12:11:52
Cuda i cudeńka i może maleństwa ale za to bardzo pracochłonne:) widzę, że noga już wygląda znacznie lepiej, ale jej nie przeciążaj...pozdrawiam cieplutko Viola
-
Gość: Lacrima, *.bb.online.no
2012/10/12 13:25:37
Aniu już myślałam że to właśnie przez nerki...ale ti zwykłe kalectwo:)
Kochana uważąj na sibeie jak połamiesz łapki to czym będziesz robiła takie cuda???
Całuski Lacrima
-
2012/10/12 14:53:15
Hihihi... ładne mi drobiazgi ;) Przecież to kawał dobrej roboty tylko małej w formie ;)
A nóżki... no kochana, miałaś i tak dużo szczęścia, że na skręceniu i siniakach się skończyło.
Pozdrawiam. Beata
-
2012/10/12 16:56:38
śliczności pokazałaś.. (ostatnich fotek nie komentuję ;-))
ta niby skromna zakładeczka jest przepiękna.
dużo zdrówka życzę. i nie ma tego złego... leżenie , odpoczywanie, a raczki pracują ;-)
-
Gość: ciapara, *.retsat1.com.pl
2012/10/13 22:53:45
To ja Ci pragnę przyznać specjalny medal za dzielność i ekwilibrystykę na chodniku!!!! To co zrobiłaś z nogami to doprawdy cud, ze się nie połamałaś i to w kilku miejscach z połamaniami otwartymi włącznie. Jakaś Boża Opatrzność mimo wszystko nad Tobą czuwała! Zdjęcie "nogi słoniowej" bezcenne!!! A komplecik jesienny zawojował moje serce bezgranicznie!Serdecznie Cię pozdrawiam i cieszę się że w jednym kawałku jesteś!
-
2012/10/14 11:35:10
Ja drobiazgów nie widzę tylko fantastyczne prace! Twoje frywolitki niezmiennie mnie zachwycają:-) Współczuję ogromnych sińców... Całe szczęście, że nic poważniejszego Ci się nie stało.
-
2012/10/14 13:03:55
Dziękuję i cieszę się, że i te pracki zdobyły tyle miłych słów :)

Faktycznie, sama nie wiem jak mi się udało przy jednym upadku tak posiniaczyć :D
Był jeszcze jeden sinior spory w miejscu nie nadającym się do publicznego pokazywania ;) Powiedzmy, że z boku wysoko na lewym biodrze.
Powinnam zrobić obdukcję i kogoś oskarżyć o pobicie... Niestety jedyny winny to chodnik i ja fajtłapa jedna. Mogę przylać płytom chodnikówym ewentualnie no i ... sobie :(

Skończyłam kolejny drobiazg, który mnie rozbawił :)))
Zaraz go pokażę.