Blog > Komentarze do wpisu
*** (najlepszy tytuł, gdy nie wiadomo co wpisać w to pole :)))

Przede wszystkim- ślicznie dziękuję za wyróżnienie, które otrzymałam od e-lucyny :)

Obrazek od razu tutaj grzecznie i z radochą wklejam-

Warunki, które nominowany powinien spełnić, również wrzucam-

Zasady przyznawania wyróżnienia:
- na swoim blogu umieszczamy logo Kreativ Blogger, oraz informujemy, kto przyznał wyróżnienie
- nominujemy 7 blogów lub więcej do nagrody i podajemy link każdego z tych blogów
- informujemy wyróżnionego o nominacji w komentarzach na jego blogu.

Pozostało teraz tylko się zastanowić i ... wybrać...

Ponieważ nie jest to takie łatwe, blogów, które zasługują na wyróżnienie jest bardzo dużo i większość z nich już takie wyróżnienie otrzymało, więc ostateczną decyzję odkładam do jutra ;)

***

Tymczasem nawiążę do tematu, który poruszyła na swoim blogu Dagny. Chodzi mianowicie o "prawidłowy" sposób przerabiania oczek na drutach.

W sumię powtórzę, to co wpisałam u Dagi w komentarzu.

Jeśli chodzi o druty, to jestem samoukiem, nigdy mnie nie interesował sposób, który prowadzi do celu a jedynie sam cel, czyli to jak gotowe oczka/ścieg powinien wyglądać.

Sama szybko skapowałam, że jednakowy wygląd oczek można uzyskać na kilka sposobów. Stosuję wszystkie te sposoby w zależności od nastroju :)

Najczęściej oczka prawe i lewe robię tak, jak pokazałam to w mojej szkółce

Na całe szczęście, na tych fotkach nie widać jak trzymam nitkę :))) Niejeden by padł, gdyby to zobaczył :)

Szydełko również trzymam na odwyrtkę, jednak czy to ma jakieś znaczenie???

Liczy się efekt i staranność wykonania robótki.

Gdy mam taką fantazję, to robiąc rzędy w ogóle robótki nie odwracam i szydełkuję czy drutuję drugą ręką :)
Wówczas- dotyczy to głównie szydełka- widać gołym okiem różnicę w tak wykonanych rzędach i ścieg wygląda ciekawie.

Tak jak napisałam w komentarzu u Dagi- to nie ma znaczenia czym i w jaki sposób tworzymy, to co tworzymy.
Czy artysta namaluje obraz ręką, czy stopą, czy trzymając pędzel ustami. Dłoń czy stopa jedynie pośredniczą w drodze do celu.

Niesamowitym przeżyciem było dla mnie usłyszeć i zobaczyć grę na gitarze stopami. Z tego co pamiętam był to koncert dla Jana Pawła II...

Wystarczy mieć talent, chęci i niesamowitą silną wolę by coś takiego osiągnąć nie mając rąk.

Czy ktoś będzie w takim wypadku rozważał poprawność metody czy raczej zachwycał się tym co słyszy?

To tyle dygresji...

Nadal trzymam się czółenek i nadal czarno-czerwono mi przed ślipiami-

stan na wczoraj-

w trakcie

Dzisiaj komplet już skończyłam i zabieram się za kolejny.
Ten wisior widoczny bokiem na fotce, to też powtórka.

Granatowy wyszedł tak-

frywolitka

Tęsknię już za drutami, tymbardziej, że mam coraz więcej niesamowitych pomysłów.

Uważny obserwator może zobaczyć pewne nowości na moim blogu :)

Dodałam podgląd ostatnich tematów z forum, poza tym można sprawdzić kto tutaj zagląda, fajnie wygląda to w widoku mapy :)

sobota, 17 stycznia 2009, anna_maranta

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/01/17 20:34:28
To mi sie teraz buzia otworzyła - dziergasz od lewej do prawej lewą ręką??? Niesamowite! Frywolna twórczość jak zwykle piękna :)
-
2009/01/17 20:36:51
Kasiu, z lenistwa się nauczyłam, jak mi się nie chciało robótki odwracać :)))))))
-
2009/01/17 21:47:39
Ja też z lenistwa nie odwracam robótki.
Lecę sobie swobodnie od lewej do prawej (na drutach, szydełkiem nie próbowałam) .
Polecam przy pracy z kilkoma kłębkami włóczki jednocześnie...
nic się nie skręca, plącze :)
-
Gość: justyha1, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/01/26 22:23:51
Kiedyś próbowałam robić od wrotnie, ale wydawało mi się, że tal NIE WOLNO robić, taka jestem porządna, Ha, ha... Jestem pod wrażeniem twojej twórczości, szczególnie frywolitkowej, cuuudne te naszyjniki i kolczyki.
A trzymanie nitki w drutowaniu, świetnie to robisz, jeszcze takich dziwów nie widziałam, liczy sie jednak efekt końcowy, no nie?